Miał wprawiać ludzi w zachwyt, a zamiast tego straszy i niszczeje. Nie będzie planowanego muzeum wina, ekskluzywnych apartamentów dla milionerów, pięknych ogrodów oraz dworku stylu francuskim. Zostaną surowe ściany i zardzewiałe elementy zbrojenia wystające z setek ton wylanego betonu. Wieżowiec Goldin Finance 117 prawdopodobnie już na zawsze pozostanie „brzydkim kaczątkiem” bez szans na szczęśliwe zakończenie.
Zajawka pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://kobieta.interia.pl/zycie-i-styl/news-mial-byc-jednym-z-najwyzszych-drapaczy-chmur-na-swiecie-dzis,nId,7174543
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu
